wtorek, 2 września 2014

Męska rzecz

Wśród koleżanek dziewiarek hasło "robię męski sweter na drutach 2,5" wzbudzało szacunek, zwłaszcza kiedy dodawałam, że mężczyzna ma ponad 190 cm wzrostu i zażyczył sobie sweterek z długim rękawem z jedwabiu... "Bo miły, nie gryzie". No pewnie, że nie gryzie. Ja gryzę po przerobieniu tylu oczek!

Sweterek miał być prosty, lekko dopasowany i z niezbyt głębokim wycięciem pod szyję. Jest tak, jaki miał być. Taki jedwabny T-shirt z długim rękawem. Po próbach i testach został zaakceptowany, a Wielki Zamawiający zgodził się pokazać. Był cierpliwy, dziękuję!





Dane techniczne:
Wzór - bez wzoru, z głowy, czyli z niczego. Przód i tył w kawałkach, zszywane. Ramiona i podkrój pod szyją kształtowane rzędami skróconymi. Rękawy dorabiane od góry i zszywane.
Włóczka - ukochany przeze mnie jedwab Bourette Campolmi, kolor khaki. Troszkę więcej niż jedna cewka. Włóczka jest świetna nie tylko w robieniu, ale i w noszeniu. W sumie przerobiłam jej sporo, biorąc pod uwagę wcześniejszą moją oversizową bluzkę. To właśnie pod jej wpływem, a raczej za jej dotknięciem jak czarodziejską różdżką, Wielki Zamawiający został Wielkim Zamawiającym. A trzeba wiedzieć, że wcześniej nie chciał nigdy, żeby coś mu wydziergać. Myślę, że to bardzo dobra rekomendacja :)
Druty Addi 2,5.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Wróżka

Mariolcia mówi do mnie Czarodziejka, a to prawie Wróżka, prawda? W poprzednim wpisie było "czary-mary", a teraz jest... "Wróżka". A dokładniej do kiosków trafił wrześniowy numer miesięcznika "Wróżka". No i co z tego, można by się zastanawiać. Otóż dla mnie to duże wydarzenie, bo jest w nim artykuł o dziewiarkach-blogerkach, w tym o mnie. Wielkie to doprawdy dla mnie wyróżnienie, że autorka artykułu umieściła mnie w tak doborowym towarzystwie, jak Dorota, Zdzid i Kasia. Zanim zaczęłam moją przygodę z prowadzeniem bloga, znałam ich blogi już wcześniej i do głowy mi nawet nie przyszło, że z czasem i ja trafię do blogosfery. Co więcej, że znajdę w niej pokrewne dusze, nawiążę nowe znajomości, że moje życie zawodowe będzie związane z dziewiarstwem poniekąd. Naprawdę to fantastyczne uczucie, kiedy to co lubię robić jest zauważane i doceniane. 

Dziękuję bardzo za wszystkie odwiedziny, za miłe komentarze. To naprawdę dodaje mi energii i jest zachętą, by rozwijać swoją pasję i dzielić się nią.


Aktualnie na drutach nie mohair :), ale len Campolmi Twins. Pomysł z głowy, jeszcze nie do końca sprecyzowany, choć już czas najwyższy się zdecydować. Wprawdzie już koniec lata, ale bluzka z lnu ma mieć dłuższy rękaw, więc mam nadzieję, że jeszcze się uda ją w tym sezonie ponosić. Nie mogłam się powstrzymać od przerobienia tego lnu. Jest absolutnie fantastyczny! Pięknie się układa, jeszcze przed praniem jest jak na len bardzo miękki, a sądzę, że po praniu jeszcze zmięknie. Zaczęłam wcześniej bluzkę z lnu Lenka, ale skręcała się niemiłosiernie, więc ją porzuciłam i trochę się do lnu zniechęciłam. Ale jedna z klientek przyniosła pokazać mi Twins w wyrobie i zachorowałam natychmiast. Mimo posiadania sporych zapasów i obietnic dawanych samej sobie, że powstrzymam się na jakiś czas od nowych zakupów włóczkowych, nabyłam Twins i nie żałuję ani ciut. 

niedziela, 17 sierpnia 2014

Czary mary





Dane techniczne:
Wzór: Magic Waves by Kieran Foley - to kolejny szal wg jego projektu. Bardzo mi się podobają jego surowe, graficzne ażury.
Włóczka: Merino 400 Color 011 firmy Lang Yarns, 2 motki do ostatniej niteczki. Piękna, delikatna, jak widać miękko układająca się włóczka. W głowie mam kolejny pomysł na połączenie wersji kolorowej z jednobarwną. Bardzo, bardzo przyjemnie się z niej dzierga.
Druty HH 3.

Szal powstał w czasie urlopu. Słuchałam robiąc go kolejnej już książki Charlotte Link, tym razem "Przerwane milczenie". Polecam bardziej "Dom sióstr", od której to książki rozpoczęłam czytanie kolejnych pozycji tej autorki.

piątek, 15 sierpnia 2014

"W" jak Wniebowzięcie

Moja koleżanka była na wycieczce koło Javornika w Czechach. Znalazła tam coś, co pasuje bardzo do dzisiejszego święta, pozwoliła mi się tym podzielić, co niniejszym czynię.
Agnieszka nazwała tę figurę Matką Boską Wszystkich Druciarek.


Figura i oczywiście jej przyozdobienie zachwyciło mnie!

Jakiś czas temu natknęłam się także na obraz, który wg źródeł jest najprawdopodobniej najstarszym przedstawieniem sztuki dziewiarskiej w malarstwie. Obraz autorstwa Mistrza Bertrama pochodzi z XIV wieku i znajduje się w Hamburgu w Kunsthalle Museum.


Więcej można poczytać tutaj klik

Miłego odpoczynku. Ja idę na kolejną wycieczkę w góry :)